Materiały Prasowe Materiały Prasowe

PIIT: Pole elektromagnetyczne

[07.02.2017] Pole elektromagnetyczne.
 
Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) z niepokojem obserwuje liczne niedopowiedzenia lub fałszywe stwierdzenia powielane w popularnych publikacjach dotyczących oddziaływania pola elektromagnetycznego (PEM) wytwarzanego przez urządzenia telekomunikacyjne. Tego rodzaju przekaz powinien zostać skonfrontowany z rzetelną wiedzą naukową – w przeciwnym razie wytworzone mity zostaną utrwalone w świadomości społecznej jako potwierdzone fakty. Dziś sprawa jest szczególnie istotna, ponieważ we współczesnym świecie łączność bezprzewodowa ma charakter powszechny, nie można więc wywoływać nieuzasadnionych obaw powołując się na niesprawdzone, niekiedy wręcz fantastyczne tezy.
Pole elektromagnetyczne to naturalny składnik otaczającego nas świata. Od ponad stu lat fale elektromagnetyczne są wykorzystywane także do łączności bezprzewodowej. Rozwój urządzeń elektrycznych i elektronicznych przynoszą wzrost zainteresowania oddziaływaniem pola elektromagnetycznego na organizmy żywe. Niestety, dyskusja często oparta jest na nierzetelnych i niezweryfikowanych przekazach medialnych, pseudonaukowych badaniach, czy wpisach internetowych, a nie wiedzy popartej znajomością praw fizyki.

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji wskazuje na kilka kluczowych kwestii przybliżających temat. Problematyce tej poświęca się coraz więcej uwagi. Jednym z ostatnich wydarzeń było  zorganizowane przez Instytut Łączności seminarium naukowe - „Medyczne, biologiczne, techniczne i prawne aspekty wpływu pola elektromagnetycznego na środowisko".
  1. Pochodzenie i źródła pola elektromagnetycznego.
Pole elektromagnetyczne (PEM) jest układem powiązanych ze sobą pól – elektrycznego i magnetycznego. Pole elektromagnetyczne może być wynikiem działania sił naturalnych występujących we wszechświecie i w tym wymiarze jest zjawiskiem odwiecznym. Od prawie dwustu lat, mamy zaś do czynienia z polem elektromagnetycznym wytworzonym świadomie przez człowieka, gdzie źródłami PEM są w szczególności wszelkie urządzenia elektryczne niezależnie od obszaru stosowania (AGD, czujniki, bramofony, urządzenia radiowe, samochody, źródła światła LED, instalacja elektryczna itd.). Kolejnym po prądzie wynalazkiem, do którego działania niezbędne jest PEM było radio, a następnie telewizja.
Powyższe zagadnienie zostało przedstawione w referacie prof. A. Krawczyka „Historia unormowania w obszarze pola elektromagnetycznego w Polsce i na świecie" wygłoszonym w trakcie Seminarium „Medyczne, biologiczne, techniczne i prawne aspekty wpływu pola elektromagnetycznego na środowisko".
  1. Pole elektromagnetyczne jako zanieczyszczenie i „elektrosmog".
W dyskusji publicystycznej, w której używamy języka potocznego, błędem jest nazywanie wytwarzanego przez człowieka pola elektromagnetycznego zanieczyszczeniem, czy wręcz elektrosmogiem. W powszechnym rozumieniu zanieczyszczenia powstają jako odpady w innych  procesach, podczas gdy generowane pole elektromagnetyczne absolutnie nie jest odpadem. Jest ono nośnikiem informacji, z której powszechnie korzystamy.

Wskazywanie na pole elektromagnetyczne, jako na zanieczyszczenie sugeruje jego odkładanie się, czy akumulowanie. Pole elektromagnetyczne jest promieniowaniem niejonizującym, w odróżnieniu od promieniowania jonizującego używanego np. do zdjęć rentgenowskich.  PEM, z którym mamy do czynienia przy używaniu domowych urządzeń elektrycznych np. podczas oglądania telewizji, rozmów telefonicznych czy korzystania z Internetu nie odkłada się w naszym organizmie ani w naszym otoczeniu.  Między innymi dlatego niepoprawne jest określanie mierników wartości pola elektromagnetycznego terminem dozymetr. Używanie pojęcia elektrosmog, sugeruje jakikolwiek związek z rzeczywistym zagrożeniem jakie stanowią szkodliwe substancje chemiczne obecne w postaci drobnych pyłów w naszej atmosferze. Wdychane pyły ulegają akumulacji wchodząc w bezpośrednie interakcje z tkankami żywych organizmów. Wpływ szkodliwych substancji wiązanych ze zjawiskiem smogu na nasze zdrowie jest naukowo udowodniony.

Nie stwierdzono natomiast szkodliwych mechanizmów oddziaływania PEM na ludzi podczas codziennego korzystania z prądu, radia, telewizji, telefonii czy Internetu.
  1. Pomiary pola elektromagnetycznego.
Pomiary PEM są prowadzone regularnie przez wyspecjalizowane służby publiczne powołane do tego celu. Nie są one zadaniem prostym, nie wystarczy użycie dedykowanego przyrządu i odczytanie wskazywanej wartości, jak ma to miejsce na przykład przy pomiarze napięcia w gniazdku domowej sieci energetycznej.

Przy pomiarze PEM niezbędne jest dysponowanie wiedzą teoretyczną i praktyczną dotyczącą tego zjawiska fizycznego. Kluczowe są właściwy dobór sond pomiarowych oraz poprawnie wykonana analiza błędów pomiarowych.

Od strony ściśle praktycznej aby zminimalizować błędy, mierzący powinien dysponować także wiedzą o zasadach ustawienia sondy jak i siebie względem źródła PEM, tak aby ograniczyć zaburzenia własną osobą oraz sondą wprowadzane do mierzonego PEM. Specjalista wykonujący pomiar powinien znać wiele różnorodnych zasad dotyczących prawidłowego wykonywania pomiarów PEM, a przede wszystkim kierować się zasadami zapisanymi w procedurach i odpowiednich normach. Bez tych elementów pomiar jest bezwartościowy i nie może być podstawą do analiz ilościowych i jakościowych PEM, a uzyskane wyniki mogą drastycznie odbiegać od wartości rzeczywistych. Sam przyrząd, nawet bardzo precyzyjny, nie zapewni – bez właściwej wiedzy osoby prowadzącej pomiary – wiarygodnych wyników, dlatego pomiary instalacji radiokomunikacyjnych muszą być wykonywane przez akredytowane laboratoria.

Aspekt ten jest szeroko opisany w dostępnej literaturze publikowanej przez wyspecjalizowane ośrodki, takie jak uczelnie techniczne i właściwe instytuty naukowe; Instytut Mechaniki Precyzyjnej (IMP), Centralny Instytut Ochrony Pracy (CIOP), Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii (WIHE). Powyższe zagadnienia zostały omówione w referatach: dr. J. Kieliszka: „Standaryzacja metodyk pomiarów pól elektromagnetycznych związanych z ekspozycją człowieka i jej wpływ na jakości badań" i prof. P. Bieńkowskiego „Pomiary pola elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości".
  1. Wpływ pola elektromagnetycznego wielkiej częstotliwości na organizm ludzki
Systemy komórkowe i urządzenia Wi-Fi wykorzystują częstotliwości radiowe z zakresu powyżej 300 MHz. Wieloletnie badania wskazują, że jedynym potwierdzonym oddziaływaniem tych częstotliwości na organizmy żywe jest dobrze znany i opisany efekt termiczny. Efekt termiczny praktycznie nie ma wpływu na organizm człowieka w sytuacji codziennego używania telefonów komórkowych. Energia absorbowana przez tkankę ciała jest na tyle mała, że może być kompensowana działaniem mechanizmu termoregulacji w organizmie. W tym miejscu warto zauważyć, że każdy telefon komórkowy musi spełnić normy związane ze współczynnikiem absorbcji, tzw. parametrem SAR (informacja w tym zakresie jest zawarta w instrukcji obsługi każdego telefonu). Dopuszczalny poziom SAR wg zaleceń Komisji Europejskiej wynosi 2 W/kg (przyjmuje się, że dostarczenie takiej energii do organizmu jest dalekie od spowodowania wzrostu temperatury ciała o jeden stopień Celsjusza, a dopiero taki wzrost temperatury może być uznany za niepożądany). Ponadto należy pamiętać, że w sieciach komórkowych są stosowane zaawansowane metody minimalizacji mocy terminala w czasie prowadzenia rozmowy, tak aby korzystać z mocy minimalnej dla potrzeb zachowania odpowiednej jakości połączenia. Jeżeli stacja bazowa znajduje się w małej odległości, telefon nadaje sygnał z mocą wielokrotnie mniejszą (nawet do kilkuset razy) od maksymalnej dopuszczalnej. W sytuacji zaś, gdy telefon jest nieużywany, wówczas nic nie transmituje, za wyjątkiem bardzo krótkich wiadomości systemowych przesyłanych sporadycznie do sieci.

Wszelkie inne efekty przywoływane w kontekście wpływu PEM na organizmy żywe (np. powstawanie wolnych rodników), to jedynie hipotezy, które w żaden sposób w odniesieniu do elektromagnetycznego promieniowania niejonizującego, pomimo 20-letnich badań, nie zostały potwierdzone. W tym kontekście warto korzystać z rzetelnych artykułów naukowych, w szczególności tematyce tej poświęcony był referat prof. E. Rokity „Efekty Biologiczne Promieniowania Elektromagnetycznego".
  1. Elektrowrażliwość
Od kilku lat pojawiają się doniesienia w prasie o osobach, które są wrażliwe na pole elektromagnetyczne lub twierdzą że potrafią „wyczuć" jego obecność w sytuacji, gdy pozostała populacja nie ma tego świadomości. Taka zdolność powoduje zwykle negatywne odczucia (nie ma reakcji pozytywnych lub obojętnych), które w większości przypadków mogą nawet objawiać się konkretnymi zmianami funkcjonowania organizmu (np. zaczerwienienie skóry, mrowienie itp.).

Wielokrotnie przeprowadzano różne badania naukowe mające na celu weryfikację, czy faktycznie PEM może oddziaływać na wskazane osoby w taki sposób, że nawet niewielkie jego natężenie powoduje zauważalny i negatywny wpływ. Należy podkreślić, że wyniki przeprowadzonych badań nie potwierdzają wpływu pola elektromagnetycznego na objawy opisywane przez osoby deklarujące się jako elektrowrażliwe. Można zatem przyjąć, że zgłaszane bądź obserwowane symptomy mogą być rezultatem innych czynników, w tym autosugestii (tzw. efekt nocebo) – przy istnieniu objawów i braku możliwości zdiagnozowania ich rzeczywistych przyczyn. Poszukuje się ich wyjaśnienia w działaniu niewidocznego dla człowieka pola elektromagnetycznego.

Badania w tym zakresie prowadzono na Uniwersytecie w Main, gdzie stwierdzono, że już same doniesienia mediów mogą być czynnikiem wywołującym deklarowanie symptomów elektrowrażliwości u osób bardzo podatnych na sugestie. Jest to klasyczny efekt nocebo gdzie zwykłe spodziewanie się urazu może wywołać ból i dolegliwości.
  1. Normy stosowane w Polsce
Normy dotyczące maksymalnych poziomów pola elektromagnetycznego stosowane w większości krajów na świecie są zgodne z zaleceniem Międzynarodowej Komisji Ochrony Przed Promieniowaniem Niejonizującym (ICNIRP). Poziom wskazany w zaleceniu ICNIRP wynika z oceny możliwego efektu termicznego, przy czym wartość ta jest kilkakrotnie mniejsza (poprzez zastosowanie dodatkowego marginesu bezpieczeństwa) w stosunku do poziomu pola uznanego za bezpieczny.

Limity pola elektromagnetycznego obowiązujące w Polsce (7 V/m w zakresie 300 MHz – 300 GHz) są wielokrotnie ostrzejsze od zalecanych przez WHO i przyjętych w UE limitów ICNIRP (od 28 V/m do 61 V/m zależnie od częstotliwości). Mają one podłoże historyczne – zostały ustalone arbitralnie przed wielu laty i przyjęte w krajach socjalistycznych, gdzie chodziło o ograniczenie dostępu obywateli do łączności bezprzewodowej  (obecnie część tych krajów wycofało się już ze starych regulacji przyjmując zalecenie ICNIRP). Natomiast w odniesieniu do urządzeń końcowych (telefonów komórkowych, smartfonów) również w Polsce stosuje się zharmonizowane wymagania określające dopuszczalny poziom parametru SAR (2 W/kg).

Zdaniem PIIT, nadużyciem jest używanie terminu „elektrosmog", jako analogicznego do zanieczyszczenia środowiska będącego skutkiem zwiększonego stężenia pyłów w danym miejscu. O „smogu" mówimy, gdy mamy znaczne przekroczenie określonych limitów. Nie ma to miejsca w sytuacji, gdy w mediach mówi się o polu elektromagnetycznym, kiedy termin „elektrosmog" jest używany jako sam fakt istnienia PEM niezależnie od jego wartości w danym miejscu.

O takim działaniu świadczy choćby raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska - „Ocena Poziomu Pól Elektromagnetycznych w Środowisku w 2015 roku".
  1. Podsumowanie
Sygnalizując powyższe kwestie, PIIT postuluje, aby w społecznej dyskusji o PEM, korzystać z dostępnej literatury naukowej, unikając publikacji pseudonaukowych, nierzetelnych źródeł informacji i opinii osób nieposiadających właściwych kompetencji. W razie potrzeby warto korzystać z pomocy Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska, Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych lub innych instytucji państwowych zajmujących się polem elektromagnetycznym i posiadających zarówno wiedzę, jak i praktyczne doświadczenie w tej dziedzinie.